Breaking News
recent

La boqueria



 
Pełno owoców, warzyw i innych smakołyków, które schrupałoby się od samego patrzenia, to był dla mnie istny raj. Wielki targ La Boqueria był na liście miejsc, które musiałam odwiedzić w Barcelonie, bo inaczej powiedziałam, że nie wyjadę :). Wszystko wyglądało tak apetycznie, może oprócz ośmiornic, krabów, raków i tym podobnych ;). Jadłam dosłownie oczami, a targu mogłabym nigdy nie opuszczać. Kupiłyśmy z mamą dużo owoców, były naprawdę pyszne i słodkie, ale jeden zrobił na mnie szczególne wrażenie - pitahaya, którą znałam tylko z okładki mojego zeszytu od matematyki. Zawsze zastanawiałam się co to jest, a kiedy mogłam spróbować tego różowego owoca byłam bardzo podekscytowana. Muszę Wam powiedzieć, że jest bardziej orzeźwiająca niż arbuz, w sam raz na letnie, upalne dni... Sok z mango był również pyszny.. I jak tu nie lubić owoców ;) ?



























Pitahaya :) 




Wiktoria 

lisa bela

lisa bela

Tidak ada komentar:

Posting Komentar

Diberdayakan oleh Blogger.